Nagroda im. Zbigniewa Zawistowskiego Nagroda za rok 2002

                    Jury w składzie:
                         arch. Jacek Lenart - Przewodniczacy Jury
                         arch. Jasna Strzałkowska- Ryszka - Sekretarz Organizacyjny
                         arch. Andrzej Owczarek - Sedzia Referent
                         arch. Witold Mieszkowski - TUP
                         arch. Marek Tryburski - Oddział Białystok
                         arch. Stefan  Ciecholewski - Oddział Gdańsk
                         arch. Jacek Czekaj - Oddział Kraków
                         arch. Zbigniew Bińczyk- Oddział Łódź
                         arch. Lidia Wejchert - Oddział Poznań
                         arch. Stanisław Kondarewicz- Oddział Szczecin
                         arch. Piotr Średniawa - Oddział Katowice
                         arch. Bogdan Kaczmarzyk- Oddział Wrocław
                         arch. Piotr Walkowiak - Oddział Warszawa

                    obradujące w dniach 25-27 lutego 2002r. przyznało Doroczną Nagrodę SARP im. Zbyszka Zawistowskiego DYPLOM ROKU pracy nr 3
                    autor: arch. Magdalena Szarmach
                    temat: "Między wodą a lądem. Muzeum Sztuki Współczesnej w Gdańsku"
                    promotor: dr hab. inż. arch. Jacek Krenz
                    wykonanej na WYDZIALE ARCHITEKTURY POLITECHNIKI GDAŃSKIEJ

Między wodą a lądem. 
Muzeum Sztuki Współczesnej w Gdańsku
Projekt dyplomowy Magdaleny Szarmach
Promotor: dr hab. inż. arch. Jacek Krenz
  • DYPLOM ROKU 2002

  • Nagroda im. Zbigniewa Zawistowskiego. 
    SARP Zarząd Główny
  • Częsć pracy - studium urbanistyczne uzyskało 

  • wyróznienie w 10th IFHP International Housing 
    and Planning Student Competition 2001 
    Recycling Urban Fabric and Architecture
  • Wyróżnienie Towarzystwa Urbanistów Polskich 

  • Oddział Wybrzeże 2001
     



     
     

Miasto to niezwykłe zjawisko, ludzie, niczym płynąca bezustannie woda żłobią w piasku jego ulice; to oni nadają im  kierunki i kształt, ich dotyk poleruje szorstkość murów i ścian. 
Jednak im dłużej płynie czas, im więcej ludzkich stóp zabiera ze sobą piasek ulic, tym wyraźniej można dostrzec kamienie, których nie skruszą ludzkie kroki i nie rozpuści woda. Te kamienie wynurzają się powoli, ale nieuchronnie, początkowo niedostrzegalne w miarę zapadania się kolein ulic wyrastają coraz wyżej. Nie jesteśmy w stanie ich usunąć, z czasem zastępują nam drogę, a ślady ulic musza ugiąć się pod ich obecnością. Żadna fala ludzi nie jest w stanie ich pokonać, są silniejsze niż czas, a im więcej go upłynie tym wyżej wyrastają. Te kamienie to monumenty, dzieła ponadczasowe, niezniszczalne, bo istniejące w świadomości każdego z nas. Są tworem nas wszystkich, cząstka doświadczeń każdego człowieka, którego życie upływało na przesypywaniu ziaren piasku. 
Tak powstaje miasto, nasz świat, a jego kontynuacja jest procesem, w którym przeszłość i teraźniejszość to nierozerwalne pojęcia. Codziennie przecież stąpamy po cudzych śladach, jednocześnie wydeptując tylko własne ścieżki.
W miejscu niezwykłym, wyróżniającym się poprzez swoją złożoną strukturę, zapowiadającą pojawienie się kamienia chcę umieścić mój obiekt – dom muz, córek czasu.

Prezentowany projekt szuka drogi do zrozumienia istoty Gdańska, odkrycia jego języka, który pozwoliłby mi kontynuować opowieść miasta.

Obszar będący tematem projektu to teren Starej Stoczni i Zamczyska, położony u ujścia Raduni. Miejsce to zaintrygowało mnie przez swoją dwuznaczność; postrzegamy je jako peryferia miasta, gdy tymczasem nic bardziej mylnego. To miejsce nie jest granicą, jest brakującą bramą wodną Gdańska – jego początkiem i końcem zarazem.
Kluczem do zrozumienia układu przestrzennego miasta jest przywrócenie dawnej rangi Motławie i kanałom wodnym. Gdańsk jest miastem na skrzyżowaniu dróg. Cały jego układ przestrzenny  wynika właśnie z dążenia do zachowania równowagi  pomiędzy częścią wschodnią i zachodnią, opasującą  miasto drogą lądową i wodną. Gdańsk balansuje między Motławą, a zbliżającą się od zachodu drogą. Główne ulice rozciągnięte pomiędzy tymi pasmami spinają je niczym klamry. Dopiero w relacji z Motławą układ przestrzeni publicznych Gdańska nabiera sensu  -  każda z głównych ulic kończy się i zaczyna placem: Targ Węglowy, Drzewny, Długi Targ, Plac wodny przed Żurawiem.
Zgodnie z tą regułą kształtuję również przestrzeń dwóch nowych placów: Piaskowego i Wodnego.

Ich niezwykła struktura zapowiada pojawienie się obiektu szczególnego - kamienia, który materializuje się w postaci projektowanego budynku Muzeum Sztuki. 
Jednocześnie Muzeum zamyka w sobie kolejne kamienie – tym razem w postaci trzech form przestrzennych będących niezależną częścią struktury budynku, salami muzealnymi i obiektami sztuki równocześnie.
Droga zwiedzania obiektu obrazuje proces powstawania miasta. Zwiedzający zaczynają od wspięcia się na najwyższą, trzecią kondygnację i opadają w głąb budynku odkrywając przestrzeń galerii.
Ten rodzaj ruchu pozwala zauważyć stopniowo wyrastające obok nas kamienie. Wraz z naszym przemijaniem, zbliżaniem się do wyjścia, ich obecność staje się coraz bardziej dostrzegalna. 

Zaprojektowane przeze mnie Muzeum Sztuki Współczesnej zamyka w sobie teraźniejszość i przeszłość. Jest procesem, a nie chwilą w czasie. Budynek ten, tak jak i miasto ożywa przez ludzi, którzy tworzą go wciąż na nowo przez swoje przemijanie. Przestrzeń budynku jest współczesnością tego miejsca, a przez swoją niezmienność, rytuał powtarzanych codziennie gestów staje się wiecznością. 
Pojawia się u ujścia Raduni nieprzypadkowo. Wyłania z wody na zakolu Motławy, razem z ławicą piasku, która narasta tak jak i on. Powstaje nowy ląd, piasek staje się kamieniem.

Elewacje budynku to również spotkanie przejrzystej wody i piasku, ich wzajemne przenikanie. Im dalej od linii wody, tym bardziej dominujący staje się piasek, ściany są pełne z niewielkimi otworami okien, ląd narasta wypierając rzekę. Zbliżamy się do nastroju pełnej niedokończonych kwartałów dzielnicy, w której niespodziewanie odsłonięte ściany szczytowe budynków stają się fasadami.

Magdalena Szarmach