Jacek Krenzdr hab. inż. arch.
Regionalizm architektury sakralnej
wypowiedź na Sesji Regionalnej budownictwo na Kaszubach jeziornych w XXI
wieku.
Wieżyca 6.10.2000 |
|
|
Sytuacja architektury regionalnej na Kaszubach budzi
wiele krytycyzmu w zakresie obecnego stanu krajobrazu, niewłaściwych przepisów,
wreszcie co do nieskuteczności działania urzędów. Jednak dla podniesienia
nastroju chciałbym powiedzieć o czymś pozytywnym, co mnie jako projektanta
spotkało w kontakcie z urzędem. Projekt kościoła w Wąglikowicach* został
w pewnych fragmentach oceniony krytycznie przez Konserwatora Wojewódzkiego.
Ingerencja okazała się bardzo korzystna dla formy budynku i dzięki niej
bryła kościoła lepiej wpisuje się w krajobraz wsi. Podążyliśmy za sugestią,
by budynek podwyższyć, a wieżę wysmuklić, tak by stał się widocznym z oddali
akcentem spinającym krajobraz wsi. Konserwatorem tym był, nota bene, organizator
tej sesji, pan Tadeusz Chrzanowski. Niech ten przykład posłuży jako pocieszenie
dla architektów, gdyż pokazuje, że interwencja władz zatwierdzających projekt,
choć czasem trudna do zaakceptowania, może prowadzić do pozytywnych efektów.
![]() Troistość formy architektonicznej kościoła odzwierciedla narastanie sacrum, od kruchty w formie zwykłego szczytu domu, poprzez prostą nawę, do prezbiterium wyróżnionego przekątniowym obróceniem jednolitej dla całego kościoła struktury. Prezbiterium jest w ten sposób szersze, wyższe i ma ostrzejszy kąt nachylenia dachu. Ołtarz jako najważniejszy element świątyni, symboliczne miejsce obecności Boga, umieszczony został w ześrodkowaniu kompozycji wnętrza. W bryle zewnętrznej miejsce to zaakcentowane zostało umieszczoną nad ołtarzem wieżą z dzwonami. Owo stopniowanie sakralności zostało też podkreślone oświetleniem wnętrza, zarówno naturalnym jak i sztucznym, które nasila się w miarę zbliżania się ku rozświetlonemu dużymi oknami prezbiterium. Prosty ołtarz o podstawie z naturalnego nieociosanego głazu granitowego nawiązuje do ołtarzy ofiarnych ze Starego Testamentu. W podobnym stylu wykonana jest chrzcielnica i ambona. Naturalny granit posłużył również jako kamień węgielny, który wmurowano w ścianę przy wejściu. Kamienne są także cztery zacheuszki oraz podstawy stacji drogi krzyżowej wmurowane w ściany kościoła. Kościół, zbudowany na planie krzyża, jest orientowany. Ideogram ukazuje nie tylko strukturę przestrzenną tej świątyni, ale także jej ideę. Znak krzyża odzwierciedla zasadę rzutu tej bryły, ale przede wszystkim komunikuje jej sakralne przesłanie. Obwiedziony krzyż przypomina jednocześnie zarys kapliczki, to jakby symbol domu bożego, polska pieta pod daszkiem na rozstaju dróg. Przechodzenie od doczesności ku niebu wyrażone zostało również w ukształtowaniu pionowym od mocnego osadzenia na kamiennej podwalinie, poprzez ściany z rzeźbioną w drewnie drogą krzyżową, po odciętą pasem okien lekką strukturę dachu, zwieńczoną smukłą wieżą. Sklepienia świątyń często symbolizują niebo. Tutaj odkryta siatka więzarów drewnianych odrealniona została jasnym, niebiańskim kolorem, który zmienia ją symbolicznie w siatkę sklepienia niebieskiego, zarazem przywołując na myśl biblijny namiot spotkania. Więzary, rozgałęziające się na słupach, są jednocześnie symbolicznym przedstawieniem drzew (w jednej z pierwszych wersji projektu siatka więzarów wspierać się miała na naturalnych nieobrzynanych pniach drzew z rozgałęzieniami). W przeszłości istniały ogólnie znane
i akceptowane kanony budowania. Wiadomo było jak wznosić domy, pałace,
świątynie, ratusze, szkoły. Kształty budynków nie szokowały, były
łatwe do zrozumienia i zaakceptowania. Zachwycały mistrzostwem wykonania
i użytecznością, harmonizująca z pięknem i stosownością kształtów i detali.
Architektura regionalna powinna raczej polegać na stosowaniu swoistych typów budowania i lokalnych materiałów i technologii. Takie podejście, choć trudniejsze, jest o tyle lepsze, że nie hamuje rozwoju, lecz inspiruje do twórczych rozwiązań. Przesadny regionalizm nie może zbytnio ograniczać twórczych możliwości architektury. Prawdziwie wielkie dzieła wykraczają genialnie poza wszelkie ograniczenia, wykazując ich małostkowość. Obawiam się, że przy wąsko rozumianym regionalizmie nie powstałaby na przykład wspaniała organiczna architektura Makowecza, która z taką wrażliwością wpisuje się w węgierski krajobraz. Brak reguł widzimy także w kształtach nowych świątyń.
Ta dziedzina architektury, rozgrywająca się pomiędzy doczesnością a transcendencją,
wymaga szczególnego podejścia. Architekci dążą tu do osiągnięcia oryginalności
poprzez najdziwniejsze formy. Może chodzi im o to, aby były one nieziemskie,
a może to przerost ambicji sprawia, że powstają formy zapewne oryginalne,
ale raczej mało sakralne.
|
||