Jacek Krenz

architekt, prof. Politechniki Gdańskiej
Projekty i realizacje
Pomnik
gb
English version
Deutch
Pomnik-Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy powstał w 2002 roku w Gdańsku jako forma hołdu i  zadośćuczynienia. Symbolizuje wszystkie nieistniejące już miejsca pochówku, zniszczone przez burzliwe dzieje i zawieruchy wojenne. Jest on ponadczasowym znakiem trwania i szacunku dzisiejszego pokolenia dla tych, którzy w przeszłości tworzyli społeczność naszego miasta. Jest znakiem jedności wobec śmierci wszystkich zmarłych, w duchu ekumenizmu - niezależnie od przynależności wyznaniowej bądź narodowości. 
Niech stanie się miejscem spotkania współczesnych oraz przyszłych pokoleń mieszkańców Gdańska z przeszłością - fundamentem ich pamięci. 

Pamięci tych, którzy żyli i umarli w naszym mieście

W maju 1998 r. Rada Miasta Gdańska, popierając inicjatywę 
Kaliny Zabuskiej i społecznego komitetu, specjalną uchwałą 
zaakceptowała ideę upamiętnienia nieistniejących gdańskich nekropolii 
poprzez wzniesienie pomnika-monumentu. 
31 października 2000 w parku koło kościoła Bożego Ciała przy ul. 3 Maja wmurowano 
kamień węgielny pod budowę pomnika Cmentarza Nieistniejących Cmentarzy. 
W uroczystej ceremonii uczestniczyli przedstawiciele wszystkich kościołów, 
gminy żydowskiej, a także związków wyznaniowych i Polskiej Rady Ekumenicznej.
Pomnik odsłonięto 24 Maja 2002

więcej zdjęć



Autorzy projektu pomnika:
Hanna Klementowska, Jacek Krenz
współpraca: Katarzyna Krenz, Michał Krenz, Andrzej Wójcicki, 
rzeźbiarze: Zygfryd Korpalski, Witold Głuchowski

Inwestor: Urząd Miasta Gdańska 
Inwestor zastępczy: Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku

Pomnik Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy w Gdańsku przy ul. 3 Maja
w parku pomiędzy dworcem autobusowym a kościołem p.w. Bożego Ciała

przedruk wiersza M. Kaleko „Kadisz” w tłum. I. Kuran-Boguckiej za zgodą:
Polsko-Niemiecka Edycja Literacka „WIR”, Berlin 1996 
 
Informacja Urzędu Miasta
___________________________________


Pełny obraz miasta to nie tylko pamięć o wydarzeniach chwalebnych, lecz także rozliczenie z trudną przeszłością. Historia i zawieruchy wojenne  wymazały z mapy Gdańska 27 cmentarzy różnych wyznań. Dziś nie sposób je odbudować, ale można i należy o nich pamiętać.
Umarłe cmentarze
Po zakończeniu wojny Gdańsk zaczął odbudowywać się z ruin. Dawni mieszkańcy - rodziny zmarłych, pochowanych na tutejszych cmentarzach – zostali wywiezieni, zginęli w czasie walk lub wyjechali. W tym okresie gdańskie cmentarze nie miały swojego zarządcy. Po zaprzestaniu pochówków, w latach 1946-47, większość nekropolii zamknięto. Odtąd zarastały chwastem, by na przełomie lat 60. i 70. ulec ostatecznej likwidacji. Pozostały po nich nieliczne ślady: przewrócone płyty, rozbite grobowce, kawałki tablic, z których czasem dało się jeszcze odczytać fragmenty nazwisk i dat. Wiele płyt nagrobnych miało napisy w języku niemieckim, co u nowych mieszkańców budziło niechęć, często prowokując akty dewastacji, choć nieraz bywało też i tak, że Polacy pielęgnowali opuszczone groby niemieckich gdańszczan.
Proces planowej likwidacji gdańskich nekropolii rozpoczęto od terenów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową oraz w miejscach przyszłych traktów komunikacyjnych. Taki los spotkał cmentarze przy Wielkiej Alei i przy ul. 3 Maja (gdzie rozbudowano więzienie i wzniesiono dworzec PKS). W ostatniej kolejności zamieniano nekropolie na zieleńce i parki miejskie. 
 
Symbolika kamienia i światła


Forma pomnika-cmentarza nawiązuje symbolicznie do planu świątyni. Układ drzew sugeruje nawę główną oraz nawy boczne. Kamienne kolumny w kształcie pni symbolizują pęknięte umierające drzewa - dzięki nasyceniu światłem przywrócone do życia. 
Granitowa płyta, spoczywająca na szczątkach nagrobków różnych wyznań, tworzy ołtarz ofiarny, a zarazem katafalk. Umieszczona na cokole inskrypcja pochodzi z wiersza Maszy Kaleko, której tomy poetyckie znalazły się wśród książek, spalonych na stosie w maju 1933 r. z rozkazu Hitlera. 

..tym, co imion nie mają na grobie,
a tylko Bóg wie, jak kto się zowie...
Cała strofa z tego wiersza znajdzie się na płycie umieszczonej na bramie wejściowej: 
Setkom tysięcy, co imion nie mają na grobie,
A tylko Bóg jedyny wie, jak kto się zowie.
Siadłszy na sądzie, trwa z niezłomną mocą,
Aby każdego z Księgi Życia skreślić.
Panie, niech drzew wołanie do ciebie doleci.
Ostatnie światło zapalmy dziś w nocy.
Spopielone w ogniu, słowo Poetki przemówi – wykute w kamieniu. Światła w płycie głównej, skierowane ku górze, prowadzą naszą myśl ku transcendencji, łączącej materialne miejsca pochówku różnych wyznań w metafizyczną jedność. Spowite w ruchliwy dym lampek wotywnych, smugi promieni są niczym trwały drogowskaz – symbol losu człowieka. 

Zamknięcie całego układu tworzy żywopłot, uformowany w kształcie absydy, spinającej szpalery drzew i nawy tej naturalnej katedry. W przecięciu absydy pojawia się widok na ścianę z jasnego kamienia. To symboliczne „przejście dla zmarłych”, zdążających ku wieczności.

Pamięć żywych
Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy ma się stać  przestrzenią wspólnej pamięci o zmarłych, których miejsce spoczynku już nie istnieje. Przestrzenią ciszy i refleksji, mieszczącą wszystkich, niezależnie od statusu społecznego, pochodzenia i przynależności wyznaniowej. Symbolicznym znakiem pamięci o pokoleniach, żyjących w Gdańsku przed nami. Tutaj mieszkańcy miasta będą mogli pochylić się w zadumie nad losem swoich przodków. Tutaj będą mogli złożyć nieliczne pozostałe pamiątki, ocalone z nieistniejących cmentarzy. Dzięki pamięci poszczególnych ludzi powstanie swoista mapa przeszłości Gdańska - miasta wielowyznaniowego i wielonarodowego, od zarania związanego z morzem. Mapa naszej wspólnej duchowej przeszłości.