Niech stanie się miejscem spotkania współczesnych oraz przyszłych pokoleń mieszkańców Gdańska z przeszłością - fundamentem ich pamięci. Pamięci tych, którzy żyli i umarli w naszym mieście W maju 1998 r. Rada Miasta Gdańska, popierając inicjatywę
Autorzy projektu pomnika: Hanna Klementowska, Jacek Krenz współpraca: Katarzyna Krenz, Michał Krenz, Andrzej Wójcicki, rzeźbiarze: Zygfryd Korpalski, Witold Głuchowski Inwestor: Urząd Miasta Gdańska
Pomnik Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy w Gdańsku przy ul. 3 Maja
|
|||
|
|
|
Pełny obraz miasta to nie tylko pamięć o wydarzeniach
chwalebnych, lecz także rozliczenie z trudną przeszłością. Historia i zawieruchy
wojenne wymazały z mapy Gdańska 27 cmentarzy różnych wyznań. Dziś
nie sposób je odbudować, ale można i należy o nich pamiętać.
Umarłe cmentarzePo zakończeniu wojny Gdańsk zaczął odbudowywać się z ruin. Dawni mieszkańcy - rodziny zmarłych, pochowanych na tutejszych cmentarzach zostali wywiezieni, zginęli w czasie walk lub wyjechali. W tym okresie gdańskie cmentarze nie miały swojego zarządcy. Po zaprzestaniu pochówków, w latach 1946-47, większość nekropolii zamknięto. Odtąd zarastały chwastem, by na przełomie lat 60. i 70. ulec ostatecznej likwidacji. Pozostały po nich nieliczne ślady: przewrócone płyty, rozbite grobowce, kawałki tablic, z których czasem dało się jeszcze odczytać fragmenty nazwisk i dat. Wiele płyt nagrobnych miało napisy w języku niemieckim, co u nowych mieszkańców budziło niechęć, często prowokując akty dewastacji, choć nieraz bywało też i tak, że Polacy pielęgnowali opuszczone groby niemieckich gdańszczan.Proces planowej likwidacji gdańskich nekropolii rozpoczęto od terenów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową oraz w miejscach przyszłych traktów komunikacyjnych. Taki los spotkał cmentarze przy Wielkiej Alei i przy ul. 3 Maja (gdzie rozbudowano więzienie i wzniesiono dworzec PKS). W ostatniej kolejności zamieniano nekropolie na zieleńce i parki miejskie. Symbolika kamienia i światła
..tym, co imion nie mają
na grobie,
a tylko Bóg wie, jak kto
się zowie...
Cała strofa z tego wiersza znajdzie się na płycie
umieszczonej na bramie wejściowej:
Setkom tysięcy, co imion
nie mają na grobie,
A tylko Bóg jedyny wie,
jak kto się zowie.
Siadłszy na sądzie, trwa
z niezłomną mocą,
Aby każdego z Księgi Życia
skreślić.
Panie, niech drzew wołanie
do ciebie doleci.
Ostatnie światło zapalmy
dziś w nocy.
Spopielone w ogniu, słowo Poetki przemówi wykute w kamieniu. Światła
w płycie głównej, skierowane ku górze, prowadzą naszą myśl ku transcendencji,
łączącej materialne miejsca pochówku różnych wyznań w metafizyczną jedność.
Spowite w ruchliwy dym lampek wotywnych, smugi promieni są niczym trwały
drogowskaz symbol losu człowieka.
Zamknięcie całego układu tworzy żywopłot, uformowany w kształcie absydy, spinającej szpalery drzew i nawy tej naturalnej katedry. W przecięciu absydy pojawia się widok na ścianę z jasnego kamienia. To symboliczne przejście dla zmarłych, zdążających ku wieczności. Pamięć żywychCmentarz Nieistniejących Cmentarzy ma się stać przestrzenią wspólnej pamięci o zmarłych, których miejsce spoczynku już nie istnieje. Przestrzenią ciszy i refleksji, mieszczącą wszystkich, niezależnie od statusu społecznego, pochodzenia i przynależności wyznaniowej. Symbolicznym znakiem pamięci o pokoleniach, żyjących w Gdańsku przed nami. Tutaj mieszkańcy miasta będą mogli pochylić się w zadumie nad losem swoich przodków. Tutaj będą mogli złożyć nieliczne pozostałe pamiątki, ocalone z nieistniejących cmentarzy. Dzięki pamięci poszczególnych ludzi powstanie swoista mapa przeszłości Gdańska - miasta wielowyznaniowego i wielonarodowego, od zarania związanego z morzem. Mapa naszej wspólnej duchowej przeszłości. |
|
|